Żmija u wróżki

Żmija u wróżki

Żmija u wróżki

Przypełzła żmija do wróżki
Spraw, proszę, bym miała nóżki
Pełzanie niszczy mi skórę
Pełzając ja źle się czuję

Z nogami będzie inaczej
Bez nóg się bardzo ślimaczę
Gdy będę już nogi miała
Jak zebra będę biegała

Dziś, aby coś upolować
Muszę gdzieś w trawie się chować
I czekać w niej godzin parę
Na swoją przyszłą ofiarę

Ile ja czasu marnuję
Z nerwów się cała gotuję
Pomożesz żmii w potrzebie?
Po to tu przyszłam do ciebie

Gdy będę już miała stopy
Założę na nie rajstopy
Wszyscy się będą oglądać
Tak pięknie będę wyglądać

Kupię też buty sportowe
Takie, co nosi je człowiek
I wtedy już polowanie
Zadaniem łatwym się stanie

Dogonię każdą ofiarę
I zrobię to w sekund parę
Nie będę parzyć się w słońcu
Zacznę normalnie żyć w końcu

Wróżka cierpliwie czekała
Aż żmija się wygadała
Wciągnęła powietrze nosem
I rzekła pogodnym głosem

Jak pomóc nie mam pojęcia?
Takiego nie znam zaklęcia
Nikt raczej na ziemskim globie
Nie będzie mógł pomóc tobie

Nie wierzysz to pytaj wszędzie
Lecz zrozum, nóg mieć nie będziesz
Choćbyś fortunę straciła
Choćbyś się o nie modliła

Najlepszy chirurg na Ziemi
Twego wyglądu nie zmieni
Pogódź się z losem, na zawsze
I wracaj, pełzając, w chaszcze

Poprzedni wiersz
Następny wiersz

Marek Wnukowski

Wiersze dla Dzieci

Autor wiersza.

@ 2015 Wnukowski-Developed By Bembenek