Schab i salami

Schab i salami

Schab i salami

W pewnym sklepie z wędlinami
Schab zakochał się w salami
W oko wpadła mu głęboko
Marzy o niej godzinami

Myśli o niej schab bez kości
Puszcza soki z tej miłości
A salami w jego stronę
Nie chce spojrzeć, schab się złości!

On zakochał się w jej smaku
I w jej tłuszczu, i w jej flaku
Myśli jak to jej powiedzieć?
A ta wisi wciąż na haku

Wiesz co? Mówi mu parówka
Lubię cię i życzę zdrówka
Ale chyba nie rozumiem;
Nie fajniejsza jest karkówka?

Chyba, rzekła pewna pani,
Jesteś dla niej ciut za tani…
Nic nie będzie z tej miłości
Dużo droższa jest salami

Lecz on nie chce słuchać rady
Zrobił się z tęsknoty blady
Chce oświadczyć się salami
Patrzy jak wyskoczyć z lady

Ta, na hak ostatni poszła
Ciągle dumna i wyniosła
Gardzi schabem chociaż sama
Jest zrobiona przecież z osła…

Zresztą ślubu, wielkiej fety
Nie ujrzymy, bo niestety
Ktoś schab kupił po południu
Będą z niego trzy kotlety…

Poprzedni wiersz
Następny wiersz

Marek Wnukowski

Wiersze dla Dzieci

Autor wiersza.

4 komentarze

plazma33

Marzec 26, 2018 at 2:54 pm

Uśmiałam się po pachy. Wiersz sam się czyta. Rytm idealny i te nietypowe rymy!

Miro

Październik 23, 2018 at 1:40 pm

Ale wiersz! I ta puenta!

Renata

Październik 23, 2018 at 1:42 pm

Biedny schab, chciałoby się powiedzieć. Świetny wiersz

Maja

Luty 18, 2019 at 2:01 pm

Ale ma Pan pomysły. Coś pięknego, ten wiersz. Chyba już nie kupię w sklepie schabu, ani salami. Nie chcę niszczyć ich miłości…

@ 2015 Wnukowski-Developed By Bembenek