Maurycy przez sen krzyczy

Maurycy przez sen krzyczy

Maurycy przez sen krzyczy

Słyszeliście, że Maurycy
Bardzo głośno przez sen krzyczy?
Każdej nocy to się zdarza
Słychać go aż na ulicy

Co ja mówię, na ulicy?!
W całej słychać go dzielnicy!
Dość go mają już sąsiedzi
Dość go mają domownicy

Przez sen rzuca się, coś gada
Wierzga i na łóżku siada
Choć go żona przez sen głaszcze
Nic to jednak nie pomaga

Już Policja przyjeżdżała
Straż Pożarna wodą lała
Nikt mu pomóc nie potrafi
Nawet wróżka, choć też chciała

Przed snem cały się masuje
Na stojąco spać próbuje
Na nic, wciąż tak głośno krzyczy
Aż piżama mu się pruje

Do doktora poszedł – Panie,
Zrób coś zanim coś się stanie
Ja już nad tym nie panuję
Spać się boję na tapczanie

Krzywdę sobie zrobić mogę
Uszkodziłem już raz nogę
Chyba coś mi się przyśniło?
Przez sen spadłem na podłogę

Przed Maurycym lekarz siada
Ciężko wzdycha i tak gada:
Musisz zawód szybko zmienić
Taka oto moja rada

Zmienił zawód więc Maurycy
Teraz już przez sen nie krzyczy
Że grabarzem był przed laty
Chyba nie wie nikt w dzielnicy

Poprzedni wiersz
Następny wiersz

Marek Wnukowski

Wiersze dla Dzieci

Autor wiersza.

LEAVE COMMENT

@ 2015 Wnukowski-Developed By Bembenek