Jarek niejadek

Jarek niejadek

Jarek niejadek

Nie chce Jarek jeść śniadania
Choć codziennie jego niania
Pyszne robi mu kanapki
On nie lubi tego dania

Jajecznica ze szczypiorem
Grzanka z serem, z pomidorem
Przed zjedzeniem tych pyszności
Też się broni wciąż z uporem

Prosi mama go i tata
Babcia z mlekiem za nim lata
On nie słucha, dzisiaj stwierdził,
Że niezdrowa jest sałata

A na lekcjach później, w szkole
Gdy zaczyna brzuszek boleć
Zamiast skupić się na lekcji
Myśli wtedy o rosole

Postępuje nieroztropnie
Później czuje się okropnie
Nie należy do prymusów
I ma raczej słabe stopnie

Raz, na gimnastycznej Sali
Gdy był apel, wszyscy stali
Jarek nagle zemdlał, upadł
Do szpitala go zabrali

Niech już więcej się nie zdarzy
Tak usłyszał od lekarzy
Abyś na czczo szedł do szkoły
Przyrzekł im to kilka razy

Odkąd rano je śniadania
(wciąż szykuje mu je niania)
Lepiej uczy się i urósł
Zmienił się nie do poznania

Poprzedni wiersz
Następny wiersz

Marek Wnukowski

Wiersze dla Dzieci

Autor wiersza.

LEAVE COMMENT

@ 2015 Wnukowski-Developed By Bembenek